Z wykrywaczem na wyspie



Treść artykułu:
 

" Z wykrywaczem szukają na wyspie ... prowiantu"

   Wyjazdy kolonijne mogą kojarzyć się z męczącymi wyprawami po górach, czy lesie. Takich wspomnień z wakacji na pewno nie przywiozą koloniści, którzy wypoczywali w Rychnowach. Autorem nietypowej formy wypoczynku dla najmłodszych jest właściciel warszawskiego biura podróży Leszek Korneluk. Najważniejsze żeby kadra bawiła się razem z dziećmi - mówi Korneluk. - Gdy ten warunek jest spełniony niemal pewne jest, że wyjazd będzie udany.
Koloniści nie mają czasu na nudę, ale główną atrakcją podczas całego wyjazdu jest noc przetrwania. Grupa dzieci wraz z opiekunem wypływa motorówką na wyspę na jeziorze Rychnowskim. Mogą zabrać ze sobą tylko chleb i latarki. Wszystko zaczyna się podczas apelu, na którym losowana jest grupa, która noc spędzi na wyspie. Wybrana grupa ma kilka minut na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy i powrót na plac apelowy. Następnie każdy zostaje przeszukany. - Nie chodzi nam, żeby szczegółowo sprawdzać, czy nie zabierają ze sobą słodyczy. Niech dzieciaki mają satysfakcję, że udało im się przechytrzyć opiekunów - opowiada opiekunka kolonistów.
Po dopłynięciu na wyspę dzieci do dyspozycji mają wykrywacz metalu, za pomocą którego muszą odnaleźć ukryty ... prowiant. - Taki rodzaj spędzania czasu z dziećmi jest najlepszą forma zintegrowania grupy - mówi Joanna Stefaniak, opiekun kolonii, z wykształcenia pedagog. - W żaden inny sposób nie możemy spędzić tak dużo czasu z tak małą grupą - dodaje opiekunka. Noce przetrwania to nie jedyna atrakcja. - Jest też tzw. Dzień Jaskiniowca - koloniści śniadanie i obiad jedzą gołymi rękami, dopiero na kolację wszyscy przychodzą w strojach wyjściowych i przy nakrytych białym obrusem stołach uczą się jak powinno sie jeść. - Staramy się zapewnić dzieciom zajęcia przez cały dzień - mówi Joanna Stefaniak - Często zdarza się tak, że pod wieczór są tak zmęczone, że z trudem udaje nam się zapędzić ich do łazienki - dodaje. Same dzieci zapytane czy podoba im się taka forma odpoczynku od szkoły, zgodnie odpowiadały, że są to najlepsze wakacje w ich życiu ...

Piotr Hukało